Uwielbiam wierszyki Agnieszki Frączek. Są zabawne i ciekawe. Sama nie wiem czy wolę wiersze pani Frączek czy pani Strzałkowskiej ;-) Córka ostatnio przygotowywała na konkurs recytatorski wierszyk Agnieszki Frączek "Olaboga hulajnoga". Poniżej fragment wiersza: "Gwałtu ! Rety! Olaboga! Drogą pędzi hulajnoga! Przewróciła znak drogowy, Dlatego też z dużą wprawą Agnieszka Frączek napisała o Julianie Tuwimie, bawiąc się przy tym słowami, przerabiając jego wiersze na nowe, pozostając w Tuwimowskiej atmosferze (znanej z wierszy dla dzieci): lekkiej i zabawnej. Oto wiersz autorki ( z „Rany Julek”), który rozśmieszył Jaśka do łez (omijam przypisy): Na mur! 6 grudnia 2022 roku Fundacja Nowoczesna Polska poinformowała, że w serwisie Wolne Lektury zostały opublikowane wierszyki dla dzieci w wersji dźwiękowej z okazji mikołajek. Dla najmłodszych przygotowano: Żółw Wiercipięta i inne zwierzęta - Agnieszka Frączek; Nochal czarodziej - Agnieszka Wolny-Hamkało; Czy pisarzom burczy w brzuchu? Wykorzystując do tego celu książkę autorstwa Pani Agnieszki Frączek "Dobre obyczaje, czyli w lekkim tonie o bon tonie". Jest to zbiór zabawnych wierszy skierowanych do dzieci (dorośli także dużo się z niej dowiedzą:)),o tym jak prawidłowo zachowywać się na co dzień. Wiersze są świetnym wprowadzeniem do rozmów z dziećmi o W dniach 23 i 24 listopada 2021 r. w PBW w Bielsku-Białej odbył się konkurs recytatorski „W krainie poezji Agnieszki Frączek”. Cykliczna impreza, ciesząca się niesłabnącym powodzeniem, odbyła się już po raz dziewiąty. Uczniowie szkół podstawowych z Bielska-Białej, Godziszki i Jaworza wystąpili w dwóch kategoriach: klasy 1-3 Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. Doktor habilitowany językoznawstwa, germanistka i leksykograf. Wykłada na Uniwersytecie Warszawskim. Z pasją bada zabytkowe, 300-letnie słowniki polskie i niemieckie, nie stroni także od leksykografii współczesnej: jest redaktorem naukowym Wielkiego słownika niemiecko-polskiego, polsko-niemieckiego PWN (wyróżnionego przez magazyn Literacki Książki tytułem Książki Roku 2010). W książkach dla najmłodszych popularyzuje wiedzę o współczesnej polszczyźnie. Pisze o homonimach (Kanapka i innych wierszy kapka, Literatura 2008) i homofonach (Jedna literka, a zmiana wielka, Literatura 2011), o frazeologizmach (Siano w głowie, czyli trafiła kosa na idiom, Literatura 2009) i przysłowiach (Gdy przy słowie jest przysłowie, Literatura 2012). W wierszach opowiada o kulturze słowa i rozprawia się z błędami językowymi (Byk jak byk, czyli nie całkiem poważnie o całkiem poważnych błędach językowych, Literatura 2010, Złap byka za rogi, Literatura 2014). Stworzyła także serię książek logopedycznych (Dranie w tranie, Muł mądrala i innych wierszy co niemiara, Kelner Kornel i inne wiersze niesforne, Literatura 2009 oraz Struś na cisie i inne fisie, Literatura 2010). Jest laureatką Nagrody Edukacja 2008, wyróżnienia IBBY Duży Dong – Dziecięcy Bestseller Roku, nominacji do Nagrody Zielonej Gąski, przyznawanej przez Fundację im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego oraz Nagrody im. Marii Weryho-Radziwiłłowicz za całokształt twórczości. Mieszka w Warszawie z mężem Michałem i córką Weroniką oraz z wyżlicą Lotką i stadem kotów. Facebook: Kontakt: ajfraczek@ Pod lupą Opinie (0) Pod lupą Gdybym mogła podróżować w czasie, nie zawędrowałabym daleko. Chciałabym znów spotkać Tatę, Dziadków… I wiele jeszcze innych osób, które kiedyś były ze mną. Gdyby pewnego dnia literaccy bohaterowie ożyli, najchętniej spotkałabym się z Gabrysiem, o którym Julian Tuwim w wierszu „Gabryś” napisał, że jest… głupi! Tego jednego nie mogę genialnemu Tuwimowi darować. A Gabrysiowi powiedziałabym, że po prostu ma pięknie dziecięcą fantazję. Niebywale wartościową autentyczność. Może jest trochę naiwny, ale to nie ma nic wspólnego z głupotą. Gdybym nie tworzyła książek dla dzieci, pewnie nadal, tak jak wcześniej, zanim zaczęłam pisać, byłabym językoznawcą. Dzisiaj staram się łączyć te dwie pasje. I choć na wykładach z językoznawstwa z zasady nie mówię wierszem, to w wierszowanych książkach dla dzieci wykładam językoznawstwo. Nie znoszę… jajek. (Choć jeść je – uwielbiam!) Inspiruje mnie przede wszystkim polszczyzna. Zaglądam w najróżniejsze jej zakamarki, by potem w wierszach bawić się tym, co zobaczyłam czy usłyszałam. Nawet błędy językowe mogą być inspirujące, naprawdę. Mój mistrz to… Tak się składa, że nigdy nie miałam żadnego mistrza czy autorytetu, kogoś, komu bym bezgranicznie zaufała i kogo bym chciała bezkrytycznie naśladować. Każdy człowiek jest dla mnie po prostu… człowiekiem. Osobą z krwi i kości, omylną jak my wszyscy, świetną w jednej dziedzinie, słabszą w innej. Najlepiej odpoczywam niezmiennie w naszym mazurskim domku, z rodziną i zwierzyńcem u boku. Książki Agnieszki Frączek dostępne w Bibliotece Inspiracji: Najważniejsi twórcy Tyrtajos, Safona, Symonides, Horacy, Owidiusz, H. Heine, M. Lermontow, A. Puszkin, P. Ronsard, A. Rimbaud, Ch. Baudelaire, W. Black, W. Wordsworth, T. S. Eliot; J. Kochanowski, J. A. Morsztyn, A. Mickiewicz, J. Słowacki, J. Tuwim, T. Peiper, J. Czechowicz, Cz. Miłosz, Z. Herbert, T. Różewicz, M. Białoszewski, R. Wojaczek, A. Bursa, A. Świrszczyńska, E. Lipska, W. Szymborska i inniMowa zorganizowana brzmieniowo i graficznie, której kompozycja opiera się na rytmie wyznaczanym przez powtarzalność pewnych segmentów: wyodrębnionych graficznie i intonacyjnie wersów oraz niekiedy — stóp (stałych układów głosek akcentowanych i nieakcentowanych) lub zestrojów akcentowych. Utwór często rymowany, o charakterze ekspresyjnym, niedosłowny (metaforyczny) — jego odczytywanie wiąże się z interpretacją znaczeń. Na budowę wiersza składają się: liczba strof, liczba wersów w strofie, liczba sylab w każdym wersie i układ rymów. Wyróżnia się liczne odmiany wiersza: stroficzny, stychiczny, biały, asylabiczny, sylabiczny, sylabotoniczny, toniczny, wolny, nieregularny oraz uwydatniające aspekt wizualny: carmina figurata, graficzny, poezja konkretna, 1969 w dzieła: Rany Julek!: o tym, jak Julian Tuwim został poetą (2013)Językoznawczyni, leksykografka, germanistka (uzyskała habilitację na Wydziale Neofilologii Uniwersytetu Warszawskiego) i autorka książek dla dzieci ( książek o Kaczuszce Omi pisanych wspólnie z Dorotą Dziamską). fяυgσ <3 zapytał(a) o 18:57 Znacie tekst Agnieszki Frączek Dama? Tak jak u góry 1 ocena | na tak 0% 0 1 Odpowiedz Odpowiedzi papi1357 odpowiedział(a) o 16:08 wpadła żaba do fryzjera ... 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub Kilka lat temu, uczniowie naszej szkoły napisali pytania do autora, czyli pytania jakie chcieliby zadać autorce lub autorowi opowiadań lub wierszy dla dzieci. Od tego czasu jeśli tylko mamy okazję, zadajemy te pytania w imieniu naszych uczniów. Oto nasze spotkanie z Agnieszką Frączek, autorką wierszy dla dzieci, które często wykorzystywaliśmy na naszych lekcjach. Berek literek czy Trzeszczyki, czyli szczypiące wierszyki, Chichopotam oraz Szalony szczypiorek i inne wierszyki szczypiące w jęzorek na stałe pomagają nam w nauce języka polskiego. Czy mogłaby Pani opowiedzieć nam troszkę o sobie? Oczywiście! Mam 38 lat, pracuję na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie wykładam językoznawstwo. Jestem też leksykografem, czyli specjalistą od słowników. Opracowuję teraz, wspólnie z wydawnictwem PWN, Wielki słownik polsko-niemiecki, niemiecko-polski. Przede wszystkim jednak jestem mamą sześcioletniej Isi, ogromnego łobuziaka J Uwielbiam zwierzęta, w naszym domu zawsze było jakieś stworzenie, teraz – labradorka Daszka. Lubię wycieczki rowerowe, najchętniej po mazurskim lesie, uwielbiam grzybobranie i długie spacery. Poza tym żegluję, jeżdżę na nartach, próbuję też jeździć na rolkach, ale rzadko nadążam za Isią i mężem. Kiedy postanowiła Pani zostać poetką? Tak naprawdę, to ja tego wcale nie ‘postanowiłam’. Po prostu któregoś dnia, to był rok 2002, napisałam pierwszy tekst i... tak mi się to spodobało, że potem już nie mogłam się powstrzymać, musiałam pisać następne. Stało się to zupełnie niespodziewanie dla mnie samej. Gdyby mi ktoś rok, nawet miesiąc wcześniej wywróżył, że kiedyś zajmę się poezją, pękłabym ze śmiechu J Co trzeba zrobić by zostać poetą/poetką? Przede wszystkim: trzeba się odważyć i zacząć pisać. To najważniejsze. Poza tym: trzeba naprawdę dobrze znać własny język, pisarz, zwłaszcza ten, który tworzy dla dzieci, nie może robić błędów! A na koniec: trzeba mieć też trochę szczęścia. Bo pewnie sporo osób pisze zgrabne teksty, ale nie każdy ma szczęście trafić na życzliwego wydawcę. Co powiedzieli Pani rodzice, gdy im Pani powiedziała, że będzie pisać wiersze? Byli ogromnie dumni i bardzo mi kibicowali. Niestety, mój Tata nie zdążył zobaczyć pierwszej książki – zmarł na kilka miesięcy przed jej wydaniem. Ale wiedział, że książka powstaje i znał wszystkie teksty, które napisałam, niektóre z nich czytałam Mu już w szpitalu. Wierzę, że Tata i teraz trzyma za mnie kciuki. A Mama zawsze dostaje pierwszy egzemplarz każdej z książek! Potem chwali się nimi znajomym J I bardzo mi pomaga: jest pierwszym recenzentem każdego tekstu, a że ma bystre oko, te konsultacje naprawdę dużo mi dają. Przede wszystkim jednak Mama bardzo we mnie wierzy – to najważniejsze. Dlaczego pisze Pani dla dzieci, a nie dla dorosłych? Nie dorosłam do pisania dla dorosłych J A poważnie: wydaje mi się, że pisanie dla dzieci jest dużo przyjemniejsze, bardziej kolorowe, pogodne... bardziej bajkowe po prostu! Czy trudno jest pisać dla dzieci? Oj, chyba nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć obiektywnie... Bo ja to pisanie bardzo, bardzo lubię, a przecież to, co lubimy, zazwyczaj przychodzi nam z łatwością, prawda? Skąd Pani bierze pomysły na wiersze? „Pomysły biorę z sufitu, te dobre i te do kitu” – tak zwykle odpowiadam Czytelnikom na spotkaniach autorskich. Bo naprawdę nie wiem, skąd biorę się te pomysły... Chyba po prostu przychodzą do mnie same! I wdzięczna im jestem za to J Skąd Pani wie, że da się napisać wierszyk o każdej literce w alfabecie, o śliwce, o jaju w lodóweczce na półeczce, schodach, stonodze i wszystkich innych rzeczach, których Pani pisze? Zawsze miałam skłonności do personifikowania przedmiotów, czyli do nadawania im cech ludzkich. Wierzyłam na przykład, że jak wyrzucę starą zabawkę, to tej zabawce będzie smutno... nie wyrzucałam więc! I tak mi zostało J Nadal wierzę, że przedmioty myślą i czują, o tym właśnie są moje wiersze. Czy ktoś Pani podpowiada o czym pisać? W pewnym sensie... To może są nie tyle podpowiedzi, co raczej inspiracje. Słyszę na przykład, że jakieś dziecko mówi: „odkurzacz zjadł mojej lalce bucik!” i... piszę. Jak wygląda Pani dzień? Wstaję skoro świt, wyprawiam córkę do przedszkola, a potem – jeśli nie mam tego dnia wykładów na uczelni albo spotkań z Czytelnikami – siadam i piszę. Piszę do 15, bo o tej porze odbieram Isię z przedszkola. Popołudnie i wieczór są już zarezerwowane dla rodziny. Jeździmy na wycieczki rowerowe, chodzimy na basen, a czasem po prostu siedzimy sobie razem w domu. Czy wiersze pisze Pani zawsze i wszędzie czy planuje Pani kiedy będzie pisać? Piszę zawsze i wszędzie! Nie rozstaję się z notatnikiem ani na zakupach, ani na plaży. Nawet w nocy leży koło mojego łóżka. Często zdarza mi się – ku utrapieniu Isi, męża i Daszki, którzy chcą wciąż mknąć do przodu – że w lesie zsiadam z roweru, żeby coś zanotować J Który ze swoich wierszy lubi Pani najbardziej? Jest kilka takich, które lubię szczególnie, ale tego jednego jedynego nie potrafię wskazać. Zresztą gdybym to zrobiła, może innym tekstom byłoby smutno? Który wiersz pisało się Pani najprzyjemniej? Kiedy przeczytałam to pytanie, najpierw pomyślałam o wierszu pt. „Urodziny” z książki „Chichopotam”. To tekst o psich urodzinach, napisany – co nietypowe dla mnie – w kilka chwil. Zwykle pracuję nad każdym wierszem dużo, dużo dłużej. Ciągle coś poprawiam, zmieniam, szlifuję. Ale pisanie wierszy jest tak przyjemne, że naprawdę trudno się zdecydować! Dlaczego warto jest czytać książki? Powodów są tysiące! Dla przyjemności – to pierwsze, co przychodzi mi do głowy. Ja czytam książki głównie dla przyjemności (jeśli tylko znajdę na to czas...). Poza tym – po to, żeby poznawać inne światy. Żeby dzięki nim rozwijać się i uczyć. Żeby pobudzać własną wyobraźnię, bo przecież podczas czytania zamieniamy czarne literki na kolorowe krajobrazy, postaci, wydarzenia, a nawet uczucia. A wspólne czytanie, na przykład czytanie dziecku, warto ‘uprawiać’ przede wszystkim dla bycia razem. Moja córka uwielbia podczas czytania siedzieć wtulona we mnie i to właśnie jest w czytaniu najważniejsze! Co powiedziałaby Pani dzieciom mieszkającym za granicą i uczącym się polskiego jako dodatkowego języka? A może znalazłaby Pani dla nich jakiś wierszyk, który zachęciłby je do nauki trudnego języka polskiego, w którym jest do zapamiętania tyle zasad ortograficznych i tyle trudnych do wypowiedzenia dźwięków „szczypiących języki”? Powiedziałabym – z podziwem! – że wybrały sobie jeden z najtrudniejszych języków świata! Brawo! Wierszyków łamiących języki napisałam sporo, Czytelnicy znajdą je w książkach „Trzeszczyki czyli trzeszczące wierszyki” (Wydawnictwo Literatura) oraz „Szalony szczypiorek i inne wierszyki szczypiące w jęzorek” (Wydawnictwo AWM). A tu mały tekst na próbę: Kura, rura i tarantula Kura w górę turla rurę, lula w rurze tarantulę. Rura nie chce, by ją kulać, tarantula nie chce lulać... Trrach! Rura z góry kurę kula, w rurze tarantula hula, pohukując: – Hurra! Hurra! Już nie turla nami kura! Bardzo dziękujemy Pani za wywiad! Forum: Tematy, których nie znalazłam w forum Pilnie poszukuję tekstu wiersza Agnieszki Frączek “Olaboga hulajnoga”. W necie nie znalazłam, nawet na Chomiku Ma któraś może książkę z wierszami A. Frączek? Może akurat będzie tam ten wiersz KAŻDY TEMATTematy, których nie znalazłam w forumPilnie szukam wiersza! Angina u dwulatka Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –... Czytaj dalej → Skubanie paznokci – Co robić, gdy dziecko skubie paznokcie? Może wy macie jakieś pomysły, Zuzanka od jakiegoś czasu namiętnie skubie paznokcie, kiedyś walczyłam z brudem za nimi i obcinaniem ich, a teraz boję się że niedługo zaczną jej wrastać,... Czytaj dalej → Mozarella w ciąży Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji. Czytaj dalej → Czy leczyć hemoroidy przed porodem? Po pierwszej ciąży, a bardziej porodzie pojawiły się u mnie hemoroidy, które się po jakimś czasie wchłonęły. Niestety teraz pojawiły się znowu. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie wiem,... Czytaj dalej → Ile kosztuje żłobek? Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko... Czytaj dalej → Pytanie do stosujących zastrzyki CLEXANE w ciąży Dziewczyny mam pytanie wynikające z niepokoju o clexane w ciąży. Biorąc od początku ciąży zastrzyki Clexane w brzuch od razu zapowiedziano mi, że będą oprócz bolesności, wylewy podskórne, sińce, zrosty... Czytaj dalej → Mam synka w wieku 16 m-cy. Budzi się w nocy o stałej porze i nie może zasnąć. Mój syn budzi się zawsze o 2 lub 3 w nocy i mimo podania butelki z piciem i wzięcia do łóżka zasypia dopiero po ok. 2 godzinach. Wcześniej dostawał w... Czytaj dalej → Dziewczyny po cc – dreny Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała... Czytaj dalej → Meskie imie miedzynarodowe. Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to... Czytaj dalej → Czy to możliwe, że w 15 tygodniu ciąży?? Dziewczyny!!! Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wczoraj wieczór przed kąpielą zauważyłam przezroczystą kropelkę na piersi, ale niezbyt się nią przejełam. Po kapieli lekko ucisnęłam tą pierś i... Czytaj dalej → Jaką maść na suche miejsca od skazy białkowej? Dziewczyny, których dzieci mają skazę białkową, może polecicie jakąś skuteczną maść bez recepty na suche placki, które pojawiają się na skórze dziecka od skazy białkowej? Czym skutecznie to można zlikwidować? Czytaj dalej → Śpi albo płacze – normalne? Juz sama nie wiem co mam myśleć. Mój synek ma dokładnie 5 tygodni. A mój problem jest taki, że jak mały nie śpi, to płacze. Nie mogę nawiązać z nim... Czytaj dalej → Wielotorbielowatość nerek W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać... Czytaj dalej → Ruchome kolano Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche... Czytaj dalej →

wiersz agnieszki frączek w mroźny dzionek